Przerwa między sezonami - jak ją wykorzystać?

Polski sezon rajdowy ze względu na klimat trwa mniej więcej od kwietnia do października. Długa, pięciomiesięczna przerwa nie jest korzystna dla konia-sportowca. Spróbujmy jednak wykorzystać ją pożytecznie.

Po roztrenowaniu, czyli stopniowym zdejmowaniu obciążeń treningowych, możemy naszemu koniowi zapewnić np. miesięczne wakacje. Długość tych ferii oraz ich forma (kompletna laba na padoku, wybieg plus spacery w stępie...) powinna być uzależniona od charakteru konia, wieku, przebiegu jego kariery. W każdym razie powinien być to czas, w którym koń zregeneruje się psychicznie i fizycznie. Zregeneruje, ale nie wyjdzie kompletnie z formy. Zbytnia utrata sprawności fizycznej może być przyczyną kontuzji w początkowej fazie treningów. Należy również uważać, żeby w czasie tej przerwy nasz koń nie złapał nadwagi.

Po okresie odpoczynku możemy stopniowo wdrażać naszego konia do wysiłku fizycznego, tak aby rozpoczęcie treningów stricte rajdowych na wiosnę nie było dla niego problemem. Według mnie, zimowy okres powinno wykorzystać się pracując głównie ujeżdżeniowo. W trakcie sezonu nie ma na to z reguły wystarczająco dużo czasu. Treningi na placu (hali) nie tylko mogą poprawić technikę konia i jeźdźca, ale mogą również wzmocnić go fizycznie. Najkorzystniej jest oczywiście pracować z trenerem lub instruktorem, który pomoże nam w doborze i wykonaniu ćwiczeń, a także będzie mógł pomóc nam w podniesieniu umiejętności jeździeckich. Praca na ujeżdżalni poprawi równowagę, rozluźnienie oraz elastyczność naszego konia, co bezpośrednio może się przełożyć na zmniejszenie ryzyka kontuzji aparatu ruchu czy urazy mięsni grzbietu. Zaczynamy na delikatnym i równym kontakcie, pamiętając o aktywnym jechaniu do przodu pracą na kołach, serpentynach i wężykach, stopniowo dodając różnego rodzaju przejścia oraz zmiany tempa. Ćwiczymy oczywiście we wszystkich chodach. Z czasem możemy wymagać od naszego konia coraz więcej (szczególnie jeżeli jeździmy z trenerem). Zwroty na przodzie, ustępowanie od łydki, rzucie z ręki, łopatka do wewnątrz - to podstawy również dla konia rajdowego. Trening na placu możemy urozmaicać skokami gimnastycznymi oraz pracą na cavaletti.

Przerwa zimowa może również być wzbogacona pracą na lonży na czambonie, wypinaczach, czy czarnej wodzy wypiętej w trójkąt. Lonżowanie możemy również urozmaicić pracą na cavaletti. To doskonałe ćwiczenie równowagi, techniki poruszania się, rozluźnienia, a także świetna praca siłowa. Jeżeli nie mamy doświadczenia w stosowaniu wyżej wymienionych patentów powinniśmy skorzystać z pomocy kompetentnych osób.

Jeżdżąc na ujeżdżalni, szczególnie z instruktorem, możemy również podnieść własne umiejętności jeździeckie, poprawić dosiad oraz wzmocnić swoje mięśnie (polecam jeżdżenie bez strzemion kłusem anglezowanym oraz półsiadem!).
Oprócz tego typu pracy razy lub dwa razy w tygodniu jeździmy w teren na 8 - 16 kilometrowe jazdy w tempie spacerowym.

Przerwę między sezonami warto wykorzystać na poprawienie stanu kopyt naszego konia, które są szalenie ważne dla rajdowca. Okres lżejszej pracy zwiększa pole manewru kowala, ma on możliwość większych poprawek bez ryzyka kontuzji.

Reasumując zimowy okres wcale nie musi być czasem zmarnowanym i czas od sezonu do sezonu można wykorzystać w konstruktywny sposób. Oprócz regeneracji fizycznej i psychicznej konia czas ten wykorzystajmy na jak najlepsze przygotowanie konia i siebie do następnego roku startów.

Maciej Kacprzyk


Copyright by www.endurance.pl Wszelkie prawa zastrzeżone

| Wstecz | | Strona główna