Wczoraj po expose Donalda Tuska, Marek Borowski z opozycyjnego LiD-u gratulował nowemu rządowi i mówił, że brak takich osób jak Andrzej Lepper w jego ławach to już pierwszy sukces.
Ja również chciałbym w przyszłości pogratulować Polskiemu Związkowi Jeździeckiemu rezygnacji ze współpracy z osobami odpowiedzialnymi za fatalny regulamin 2007. Ten obowiązujący w zeszłym roku okazał się bublem prawnym. Zbiorem przepisów, które nie były respektowane (vide wyjazdy na zawody zagraniczne), tworem oderwanym od rzeczywistości.
Teraz trwa przerwa w sezonie w rajdowym, która daje nam szanse na zmiany w regulaminie. Nie można jej zmarnować, więc do dzieła!
Trzy priorytetowe zmiany w regulaminie według mnie to: nowe zasady kwalifikacji koni i jeźdźców, nowe zasady rozgrywania klasy L oraz wprowadzenie oficjalnych Mistrzostw Polski Młodych Koni.
Po pierwsze trzeba zdecydowanie odrzucić tabelki Anno Domini 2007 i wprowadzić system pokonywania kolejnych szczebli kariery oparty na kończeniu poszczególnych klas. W tej kwestii możemy wykorzystać zasady hiszpańskie, francuskie czy te mniej liberalne - angielskie. Propozycje mogą być różne, ale powinny być oparte na tej samej, trzeźwej i zdroworozsądkowej podstawie. W ten sposób zagrywane powinny być też konie. Żadna klasa mistrzowska nie może zwalniać z obowiązku rozsądnego prowadzenia konia przez kolejne dystanse. W przypadku koni, których dobro powinno być najważniejsze, nie możemy oprzeć swoich przepisów na zaufaniu do jeźdźców. Konie muszą mieć swój system kwalifikacji i kropka.
Kolejnym ważnym elementem do zmiany jest klasa L. Powinna być ona obowiązkowa dla zawodników debiutujących, a jej zasady powinny działać wychowawczo, tak jak np. klasa L na styl w konkursach skoków. Według mnie najważniejsze elementy które powinny być punktowane to: prędkość, prawidłowość ruchu i czas wejścia na bramkę. W tych trzech czynnikach uwzględniamy wszystkie istotne w rajdach sprawy i wskazujemy początkującym zawodnikom "sam smak" rajdów. Oczywiście szczegóły powinno się dopracować, ale kierunek powinien być jeden: klasa L na styl. Nie może być tak, jak jest obecnie, że zawodnik może swoją przygodę z rajdami zacząć od ścigania się na maratonie klasy P.
Trzecią konieczną, według mnie zmianą jest utworzenie Mistrzostw Polski Młodych Koni - imprezy, która z czasem przyciągnie hodowców koni arabskich oraz małopolskich i stanie się nie tylko imprezą sportowo-hodowlaną, ale także handlową. MPMK będą kluczowym impulsem do rozwoju rajdów. Jeżeli Polski Związek Hodowców koni nie jest zainteresowany współpracą, można nawiązać współpracę z Polskim Związkiem Hodowców Koni Arabskich, który na pewno nie odmówi swojego patronatu nad taką imprezą. Musimy wyciągnąć rękę do hodowców!
Forma w jakiej będą rozgrywane Mistrzostwa Polski Młodych koni to już sprawa drugorzędna. Czy będzie to system rankingowy uwzględniający kilka startów w sezonie (np. 3 najlepsze), czy system z kwalifikacjami i efektownym finałem - to są szczegóły do dyskusji. Najważniejsze, żeby prostu MPMK ruszyły z kopyta.
Proponowane przeze mnie zmiany nie są rewolucją, nie spowodują wybuchu popularności rajdów, nie rozwiążą od razu wszystkich problemów. To powrót do normalności. Powrót na drogę sensownego rozwoju i upowszechniania rajdów.
Maciej Kacprzyk
Copyright by www.endurance.pl Wszelkie prawa zastrzeżone
| Wstecz | | Strona główna