Menu

Galerie zdj??

www.endurance.pl

Rajdowcy biegali pod ziemi?
Rajdowcy biegali pod ziemi? PDF Drukuj Email
Relacja Patrycji Bereznowskiej i Izabeli Dra?by z 12-Godzinnego Podziemnego Biegu Sztafetowego, w ktrym 8 marca wzi??a udzia? rajdowa sztafeta Endurance Team. Ekipa w sk?adzie: Patrycja Bereznowska (kapitan), Izabela Dra?ba, Tomasz Jagielski i Magda G?d przebieg?a wsplnie 139,87 km.
Dzie? Kobiet, 8 marca 2014 roku. Pi?kna data, na powierzchni pi?kna pogoda. C? takiego przeszkodzi?o rajdowcom w wykorzystaniu takich warunkw na trening koni? Zacznijmy od pocz?tku.
Iza Dra?ba: "Zacz??o si? przed konferencj? jesieni? 2013. Pomys? Magdy - pobiegniesz w sztafecie? Zgodzi?am si? zanim zastanowi?am si? nad konsekwencjami tej decyzji. C? zrobi?. Nie ma odwrotu. Kolejne brakuj?ce ogniwa naszej ekipy znalaz?y si? bardzo szybko. Ja, Patrycja Bereznowska, Krzysiek Wojtecki, Artur Landau, Tomek Jagielski. Zapowiada?o si? ?wietnie. O biegu czyta?am troch? wcze?niej, ale nigdy na zasadzie "fajnie by?oby wzi?? udzia?". Raczej by?am pe?na podziwu dla biegaczy i jeszcze nie mia?am ?wiadomo?ci, jakie dystanse jest w stanie pokona? cz?owiek (na w?asnych nogach)."
Patrycja Bereznowska: "Pierwszy raz o 12 godzinnym biegu sztafetowym w Kopalni Soli Bochnia us?ysza?am kilka lat temu od kolegw z klubu biegowego.  Niestety oni nie mieli szcz??cia w losowaniu ktre przyznaje prawo dru?ynie do startu. Drugi raz zetkne?am si? z tym biegiem kiedy powstaj?ca dru?yna Endurance Team zapyta?a mnie o ch?? udzia?u w tych zawodach. Po sprawdzeniu terminu zgodzi?am si? bez wachania. I to by?a bardzo dobra decyzja. Czu?am, ?e to b?dzie wspania?a przygoda."
Ka?dy z cz?onkw Endurance Team'u przygotowywa? si? we w?asnym zakresie, ka?dy mia? mniejsze lub wi?ksze do?wiadczenie z biegami. Patrycja, jako osoba z najwi?kszym sta?em, ma na swoim koncie V-ce Mistrzostwo Polski w Biegu 24-godzinnym. Tomek Jagielski w zesz?ym sezonie dwukrotnie uko?czy? dystans p?maratonu. Krzysiek Wojtecki, w ?rodowisku biegowym znany jako Zulus, trafi? do rajdw b?d?c ju? wcze?niej zaprawionym w bojach biegaczem. Iza, nie licz?c incydentw biegowych z czasw szkolnych, dopiero w tym roku rozpocz??a przygod? z biegami.
Iza: "Od grudnia 2013 zacz??am regularne treningi (3-4 razy w tygodniu). Magda, jako inicjatorka naszego startu w kopalni, trenowa?a rwnie? (jak si? okaza?o, s?usznie). Po drodze by?y chwile zw?tpienia (jak zwykle, gdy zaczyna si? robi? pod grk?), przebrn?li?my jednak przez zg?oszenia i zjechali?my do kopalni pami?tnego dnia 7 marca. W ostatnim tygodniu przygotowa? drobnej kontuzji uleg? Artur, nie mg? wystartowa?. W mi?dzyczasie Krzysiek zdecydowa? si? na start z ekip? MaratonyPolskie.pl (mia? zapewniony start w tej dru?ynie, u nas by? na li?cie rezerwowych). Wobec tego na miejsce Artura wesz?a rezerwowa Magda. Szkoda, ?e Artur nie mg? by? z nami. Wierz?, ?e trzyma? kciuki :)"
Uko?czy? znaczy wygra?. Jak pisze Patrycja: "Walka o czo?owe miejsca nie zapowiada?a si?, chocia?by z tego wzgl?du, ?e brak jest dodatkowej klasyfikacji ze wzgl?du na p?e?, a wiadomo my kobiety nie mamy szans na wsp?zawodnictwo z p?ci? brzydk?. Szkoda, bo w np. w Biegu Rze?nika gdzie  startuje si? w parach jest podzia? na m??czyzn, kobiety i tzw. mix co daje szanse ka?demu na walk? o podium."
Celem, jaki cz?onkowie Endurance Team postawili sobie przed startem by?o bieganie przez jak najd?u?szy czas, dotrwanie ka?dego z uczestnikw do samego ko?ca 12-godzinnego morderczego wysi?ku.
Patrycja: "Zawody mia?y zacz?? si? od pi?tkowego zjazdu 212m pod ziemi?. Mimo sporej grupki osb czekaj?cych na transport w d? wszystko przebiega?o sprawnie. Ju? pod ziemi? ekipa Endurance Team spotka?a si? w biurze zawodw w komplecie, gdzie dzielnie do p?nych godzin pracowa?y Magda i Iza. Nocleg na jednej wsplnej sali (komorze) przypomina? kolonijne czasy z dzieci?stwa i jak to na koloniach bywa?o o wyspaniu si? mo?na by?o pomarzy?... Pobudka o 6.30 mimo, i? start by? zaplanowany na 10.00. Da?o nam to du?o czasu na wsplne ?niadanie i omwienie taktyki biegu.
Podzielili?my si? na dwie pary: ja z Tomkiem i Magda z Iz?, co dawa?o nam szans? na d?u?sze odpoczynki pomi?dzy zmianami."
Iza: "Mnie uda?o si? zjecha? na d? troch? wcze?niej, mia?am fantastyczn? okazj? uczestniczy? w ostatnich przygotowaniach do biegu, doda? swoje 3 grosze do jego organizacji.
W kwestii samego biegu - jego formu?a niesamowicie przypomina dyscyplin? endurance. Odpoczynki pomi?dzy p?tlami o d?ugo?ci 2420m na pocz?tku wydawa?y si? zbawieniem, p?niej okazywa?y si? najwi?ksz? zmor? biegu. Mi??nie nieuchronnie sztywnia?y, a przecie? powinny by? rozgrzane i elastyczne przed kolejn? p?tl?. W trakcie przerwy troch? "paszy" i elektrolitw, nie za du?o, tyle tylko, ?eby da?o si? prze?y? przez 12 godzin (i jeszcze biec). D?ugie przerwy by?y okazj? do poddania si? masa?om i ewentualnie zjedzenia wi?kszego posi?ku. Krtkie p?tle powodowa?y, ?e ka?de z nas dawa?o z siebie wszystko, biegali?my na maxa. To jest niesamowite, ?e dla wyniku indywidualnego nigdy by?my si? tak nie "zarzynali", jak dla dru?yny."
Patrycja: Po uroczysto?ci otwarcia biegu nast?pi? start. Jako kapitan dru?yny zaczyna?am ja i na zmian? z Tomkiem przebiegli?my 7 okr??e?,  po czym wkroczy?y dziewczyny. Grafik zmian ustalali?my na bie??co bior?c pod uwag? mo?liwo?ci ka?dego z nas. Z gry by?o wiadomo, ?e ja jako biegaczka z najd?u?szym sta?em mia?am przebiec najwi?cej okr??e?. Nie spodziewa?am  si?, ?e b?d? mia?a tak dzielny zesp?! Idealnie zgrywali?my si? na zmianach, i podczas ca?ego biegu panowa?a ?wietna atmosfera, dzi?ki ktrej ka?dy da? z siebie maksimum wysi?ku po??czonym z ogromn? satysfakcj?. Z perspektywy czasu mog? powiedzie?, ?e nie mogli?my zrobi? tego lepiej. Oczywi?cie mamy w g?owie pomys?y jak przygotowa? si? do nast?pnego biegu, ale nasz pierwszy bieg wypad? naprawd? fajnie.
Bieg zawodnicy uko?czyli z u?miechami na twarzach. Z szerokimi u?miechami.
Iza: Po biegu wspania?a okazja do integracji z inny i ekipami, wymiany do?wiadcze?. Biegacze ch?tnie s?uchali o specyfice dyscypliny rajdw konnych, my dowiedzieli?my si? wiele o biegach. Po zapowiedziach wszystkich rajdowcw obecnych w kopalni 8 marca 2014r. mog? ?mia?o powiedzie?, ?e to nie by?o ostatnie nasze spotkanie z biegami :) I z ca?? pewno?ci? mog? stwierdzi?, ?e konie b?d? nam wdzi?czne, bo do?wiadczanie treningu wytrzyma?o?ciowego na w?asnej skrze mo?e mie? znakomite prze?o?enie na trening wytrzyma?o?ciowy konia. A na pewno pozwala na wi?ksze zrozumienie tego, jak du?ym obci??eniom jest poddawany wierzchowiec w trakcie "ko?skich maratonw".
Najpi?kniejsz? rzecz?, jaka spotka?a mnie po dwch dobach sp?dzonych pod ziemi?, by? widok nieba :)
Patrycja: Podsumowaniem wspania?ej zabawy by?a dekoracj w niedziel? rano. Ka?da sztafeta by?a dekorowana na scenie i mia?a swoj? "minutk?" na pami?tkow? fotografi?. W tzw.mi?dzyczasie losowane by?y atrakcyjne nagrody w?rd wszystkich uczastnikw biegu. Szcz??cie mi dopisa?o i z Bochni wyjecha?am z torb? podr?n? z logiem biegu.
Wszystkim polecam ten wyj?tkowy bieg, chocia? ma on kilka swoich wyj?tkowo trudnych cech. Po pierwsze: nie mo?na liczy? na porz?dne wyspanie si? przed i po biegu. Po drugie: bieganie 2,5 km interwa?w z przerwami kilkunastominutowymi bez mo?liwo?ci rozgrzewki jest wyj?tkowo trudne. Kolejna trudno?? tego biegu to pod?o?e w postaci betonowych p?ytek chodnikowych z torami kolejowymi ktre wymagaj? ci?g?ej uwagi. Na krtkiej p?tli wci?? biega 65 osb, ktre si? mijaj? i wyprzedzaj? przy znacznych pr?dko?ciach. Dla wielu problem stanowi to, ?e bieg odbywa si? na innym poziomie a dok?adnie 80m lub 306 schodkw wy?ej ni? baza, czyli toalety, masa?y?ci, nocleg i miejsce na odpoczynek. Ja podczas tych 12 godzin 5 razy pokona?am te schodki i to ju? samo w sobie jest niez?ym wyczynem. Ciasnota w strefie zmian to raczej plus bo sprzyja integracji i w t?umie jest ciut cieplej, a nale?y pami?ta?, ?e w kopalni panuje sta?a temperatura 15-16 stopni Celcjusza.
12 godzinny bieg w Kopalni Soli w Bochni by? dla mnie zupe?nie wyj?tkowy i z pewno?ci? ch?tnie tam kiedy? wrc?...?wietnie si? bawi? i....poprawi? swj wynik :-)


Wpisany przez Maciej Kacprzyk    poniedziałek, 17 marca 2014
 

Sponsorzy

amplus